"...myślę o Tobie a ptakiem jest myśl...''
NASZE WSPOMNIENIA
Człowiek tylko wówczas jest szczęśliwy,
kiedy interesuje się tym co tworzy.
Canis Eximius jak sama nazwa wskazuje powinna być..... i o taką hodowlę
nam chodziło.
Nie jest to przygoda, nie jest to przypadek, jest to świadomy wybór rasy i
przyjaciela.
Praca z psem, który z biegiem czasu staje się bezgranicznie oddany,
żyje tuż obok nas, nie w klatce, nie w boksie, tylko tu w
mieszkaniu, leżąc pod nogami swojego pana.......
Ktoś kiedyś powiedział że, Miłość bezinteresowna daje szczęście, a
interesowna pieniądze, miał słuszność, nasze psy są nasza pasją, miłością
i szczęściem.
Nie jesteśmy hodowcami, nawet nie chcemy aby nas tak postrzegano.
Nie jestesmy również weterynarzami, genetykami, nasze wykształcenie oraz zawód całkowicie odbiegają od tematu, ale....... czyż nie jest prawdą że Tytanic powstał dzięki profesjonalistom, a Arkę Noego zbudowali AMATORZY....... ??
Zostaniemy amatorami, pełni zaangażowania, wypełnieni oddaniem
rasie DOBERMAN....
W naszym domu mieszkają:
Szila - Chintei Ramonburgs
Goszka - Roksana Rikkel Irinland
oraz nasz jedyny rudziaszek
Ginka - Pearl Red di Altobello
najmłodsza nasza panienka to
Aisha-Karen Canis Eximius, córka naszej Szilki
10 lipca 2008 r.
usnęła nasza Karen - Armina Tygrysie Łapy
Z Dobermanim Pozdrowieniem.
Jolanta i Wiesław